wtorek, 27 maja 2008



Chyba za rzadko patrzę Ci w oczy
w myślach mówiąc to,
na co nie wymyślono słów...

Co jeśli nie zdążę powiedzieć Ci wszystkiego...?


Bądźmy tak, jak byśmy byli ostatni raz.

Jakbym miała nigdy więcej nie spojrzeć Ci w oczy.
Jakbym miała nigdy więcej nie szeptać do Ciebie w myślach.
Jakbym więcej miała nie poczuć ustami Twoich skroni.


Nie wiem, co może lepiej ogrzać moje dłonie niż Twój oddech...
co może dać mi więcej spokoju niż Twoje ramiona...
ile jeszcze razy będziemy dla siebie...


Patrzmy na siebie dwa razy wolniej, dokładniej...
jakbyśmy chcieli napatrzeć się na zawsze.
Słuchajmy siebie o ton ciszej i uważniej,
jakbyśmy jutro już mieli nie usłyszeć swego głosu.

Chcę znać każdy szczegół Twojego ciała,
każde drgnienie Twoich myśli.
Na wypadek, gdybym miała nie czuć Ciebie więcej.


Bądźmy tak, jak byśmy byli ostatni raz.

Dotykaj mnie, jakbyś to robił ostatni raz.

Uśmiechaj się do mnie, jakbyś to robił ostatni raz.


A ja będę częściej patrzeć Ci w oczy
i mówić w myślach wszystko to,
na co nie wymyślono słów.



Brak komentarzy: