środa, 12 marca 2008

It's up to You.



Bycie szczęśliwym chyba nie jest takie skomplikowane,

jak by się wydawało.


Start spreading the news
I'm leaving today
I want to be a part of it, New York, New York
These vagabond shoes
Are longing to stray
And make a brand new start of it
New York, New York
I want to wake up in the city that never sleeps
To find I'm king of the hill, top of the heap
These little town blues
Are melting away
I'll make a brand new start of it
In old New York
If I can make it there
I'll make it anywhere
It's up to you, New York, New York.

I want to wake up in the city that never sleeps
To find I'm king of the hill, top of the heap
These little town blues
Are melting away
I'll make a brand new start of it
In old New York
If I can make it there
I'll make it anywhere
It's up to you, New York, New York.


Podobno 40% poczucia szczęścia to przekonanie,

że żyje się zgodnie z wyznawanymi wartościami.

10% zależy od stanu posiadania.

Reszta to jakaś genetyka.



I jeszcze Maslow gdzieś pomiędzy...


Więc może chodzi o to:


Spokój jest tam, gdzie zaspokojone potrzeby,

Szczęście jest tam, gdzie zaspokojone potrzeby.


Odnajdować Spokój, to znać siebie.

Umieć rozpoznawać swoje potrzeby.

I umieć podążać za nimi.


Za tymi od wody, nowej sukienki i ciepłego spojrzenia

i tymi od weekendu ze sobą i stertą artykułów i pasją dźwięków

i tymi od bójki w ciemnym zaułku, której jesteś świadkiem.


Do zaspokojenia jednych przyda się

umiejętność dodawania,

orientacja w terenie,

trochę sprytu,

szczerości,

do innych duma, odwaga, nonkonformizm.


http://pl.youtube.com/watch?v=KpFwnf6F_GY



2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nasz mały świat

My ludzie, dziwne istoty
szukamy szczęścią, szukamy dobra
nie radzimy sobie z przeciwnościami losu
wystarczy mała przeszkoda a my załamujemy sie
Naszym celem są pieniądze, sława, kariera...
Nie doceniamy tego co piękne, tego co nasz otacza...
Najważniejsza jest miłość, to ona wszystko buduje
bez miłości jesteśmy niczym, jesteśmy jak ziarenko piasku rzucane przez wiatr po plaży...
Miłość dodaje sensu naszemu szaremu światu...
Wyobrażmy sobie w naszym ekranie myślowym naszą codzienność...
Jak wygląda? Jakie ma kalory? Jaki ma zapach?
Czarno-biała? bezwonna?
A teraz wyobraź sobie osobe do której czujesz ogromne pożądanie, za która szalejesz...
Może to jest dla Ciebie całkiem obcy mężćzyzna...
Może się tego boisz?
Co widzisz teraz na obrazie?
Kolorowy, pełen kwiatów...
Nie bój się miłości, nie bój się zaufać

to piękne uczucie...

Pozwólmy tylko zasiać to ziarenko którą jest miłość, a z całą pewnością naszym oczom ukaże się piękna róża...

Anonimowy pisze...

nie wiedzialem, że moja koleżanka tak pięknie tworzy :) śliczne
pozdrawiam ;)
4 piętro